Guarana – najlepszy dodatek do codziennej diety

Nie przepadam za jesienią – jest to okres, w którym przeważnie tracę energię i zapał do pracy, a czasami nawet do codziennych obowiązków. Myślę, że jest dużo ludzi, którzy mają podobne doświadczenia, a co za tym idzie termin „jesienna depresja” nie wziął się znikąd. Jest jednak coś, co pomaga mi w tym czasie – guarana w proszku, którą poleciła mi siostra. Jest to świetny suplement.

Guarana bardzo mi pomogła

rekomendowana guarana w proszku - cenaZanim moja siostra poleciła mi guaranę, nie wiedziałam nawet, że taka roślina istnieje. Jednakże, jako że moja siostra ma naprawdę dużą wiedzę na temat zdrowego odżywiania, wiedziałam, że musi być to coś dobrego. Szybko więc poszukałam sklepu oferującego guaranę i znalazłam ofertę, która mnie zainteresowała. Jak na to, że w sklepie sprzedawana była rekomendowana guarana w proszku – cena nie była wysoka. Guarana dostępna była w różnych wariantach, a ja wybrałam opcję 500 gramów. Taki zapas starcza na naprawdę długo, ponieważ dziennie stosuje się tylko płaską łyżeczkę tej rośliny. Można dodać ją do wody, soku albo np. jogurtu. Mnie najbardziej odpowiada połączenie guarany z sokiem. Stosuję guaranę już dłuższy czas i oprócz lepszego nastroju, zauważyłam, że poprawiła się również moja zdolność koncentracji, oraz o wiele wolnej się meczę np. w czasie codziennych ćwiczeń. Mój organizm stał się o wiele bardziej wydajny.

Jesienna depresja nie jest mi już straszna. Generalnie, mój nastrój bardzo się poprawił i czuję się od kilku tygodni naprawdę dobrze. Choć początkowo do guarany podchodziłam troszeczkę sceptycznie to teraz nie wyobrażam sobie już poranka bez szklanki soku owocowego z dodatkiem guarany w proszku.  Dzięki guaranie mam więcej siły, ale też i np. poprawił się mój apetyt. Uważam, że jest to świetny zamiennik kawy.